środa, 26 marca 2014

Rozdział 13 - Poszukiwania










Zaniosłam torby z zakupami do garderoby i poukładałam ubrania na swoje miejsca. Gdy wróciłam do pokoju zastałam tam......


Jack'a rozwalonego na całym moim łóżku. No cóż czego się dziwić prawie przez cały dzień był na nogach i jeszcze te zakupy. Współczuję biedakowi. No cóż mi pozostało niż położenie się koło niego. Ja sama jestem padnięta. Podeszłam do łóżka i po prostu opadłam na nie i zasnęłam w ekspresowym tempie. Jedyne co pamiętam ostatnie z tego dnia to to że Jack objoł mnie i przyciągnął do siebie.

Następnego dnia:

Obudziłam się tak gdzieś ok. 9. Obróciłam się na drugi bok i co mnie zdziwiło to to że przy mnie nie było Jack'a.   Spanikowałam i poleciałam od razu do kuchni. A tam moje obawy się potwierdziły. Nie było go. Co on uciekł czy co? Ale to był dopiero pikuś. A co mnie jeszcze bardziej zdziwiło  to to, że spałam w koszulce Jack'a. Ale przecież ja zasnęłam w ciuchach.Wyleciałam z kuchni jak strzała. Szukałam go wszędzie. W łazienkach, w pokojach gościnnych i naszych, garderobach i nawet zajrzałam do sekretnego pokoju. Ale nie sprawdziłam jednego pokoju. Pokoju Bena :D Ruszyłam w jego stronę. Weszłam i zobaczyłam przesłodki widok. Ben spał wtulony w Jack'a. I na odwrót. Nie chciałam ich budzić więc powoli się wycofywałam. Lecz przebudził się Jack.
- Kimcia choć do nas.
- Nie chciałam was budzić.
- No co ty?! Ben śpi jak zabity chyba od godziny.
- Ale jak to od godziny to on przedtem nie spał?
- Chodź tutaj to ci opowiem. I nie, nie obudziłaś nas :P
- No dobrze.
   Podeszłam do łóżka i położyłam się z drugiej strony malca. Ben wtulił się we mnie. Matko ale słodko.
- Tak więc to było tak. Słodko spałem w twoim łóżku. I obudziłem się tak ok. 3 w nocy i no normalnie rozebrałem się do bokserek i położyłem się dalej spać.
- No dobra. 
- Ok. Wtedy stwierdziłem, że nie będziesz spała w swoich ciuchach. Rozebrałem cię do bielizny [bez skojarzeń]. I założyłem ci moją bluzkę. A tak przy okazji seksowna bielizna.
Chciałam go walnąć ale bym wtedy też uderzyła Bena. I na dodatek zalałam się rumieńcem "Nie no Kim znowu" - pomyślałam.
- Zamknij się :D
- No dobra, dobra.
- Możesz kontynuować swoją historię.
- Ok. Tak więc położyłem cię spać a potem i ja usnąłem. Tak ok.7 przyszedł zapłakany Ben z misiem w rączce. Ja już wstałem więc wziąłem go na ręce i zaniosłem go do jego pokoju żeby cię nie budzić. Usypiałem go dobrą godzinę. Opowiadał że śniło mu się że pod jego łóżkiem śpi potwór który zjada niegrzeczne dzieci i to właśnie on czeka na niego. I się rozpłakał. Mówił mi że nic nie zrobił, że był grzeczny, że pan "Potwul" może się spytać ciebie czy nie broił. 
Śmiałam się pod nosem.
- I jeszcze kazał mi sprawdzić czy on nadal na niego czeka. Sprawdziłem i powiedziałem, pan "Potwul" już zniknął bo ty powiedziałaś mu przed tem jak się obudziłeś, że pomylił adresy. - gdy to mówił cały czas się śmiał.
Po tej opowieści sama się roześmiałam. Po 15 minutach obudził się nasz maluszek.
- Kim cio ty tu jobiś.
- A przyszłam zobaczyć czy już wszystko wpożątku.
- Dzjekuje ze psependzjilaś pana Potwola. On by mje zjdl.
- Nie kochanie. Pan Potwór pomylił adresy i już nie wróci.
Gdy to powiedziałam Ben od razu się we mnie wtulił. A Jack objął nas i co najlepsze zasnęliśmy. Jeszcze raz :D

+++ Oczami Van +++

 Wstałam dość wcześnie. Ruszyłam do kuchni i zrobiłam sobie sałatkę grecką. Zjadłam ja ze smakiem. Coś mnie niepokoiło. Było zbyt cicho, za cicho. Zerwałam się z miejsca i zaczęłam poszukiwania. Przeszukałam cały dom, ale bez skutku. Zaczęłam od pokoju Kim, ale jej tam nie było, nawet Jack'a. Byłam wszędzie, przeszukałam, każdy kont. Został mi jeszcze pokój Bena. Weszłam. A tam zobaczyłam przesłodki widok. Ben spał wtulony w Kim, Kim tuliła Bena, a Jack obejmował ich wszystkich. ,,TO BYŁO ZBYT PIĘKNE ŻEBY TO SIĘ KOŃCZYŁO WIĘC TRZEBA TO UPAMIĘTNIĆ :D" - pomyślałam. Szybko pobiegłam do swojego pokoju po aparat. Szukałam go wszędzie. Cały pokój przewróciłam do góry nogami. aż go wreszcie znalazłam. a gdzie byłą moja kochana lustrzanka? Na etażerce przy łóżku. Ja głupia nie zwróciłam na to uwagi. Wzięłam ją i pobiegłam do pokoju małego. Skradałam się jak ninja na paluszkach :D Gdy doszłam do łóżka zaczęłam pstrykać im fotki. Po chwili obudziłą się Kim. 

+++ Oczami Kim +++

Błysk... Błysk... Błysk...
Co się dzieje?? Co to za światło?? To na pewno nie sen? Już wiem. Flesz. Co flesz od aparatu? Otworzyłam oczy i co zobaczyłam? Moją siostre pstrykającą nam fotki.
- Van przestań. - powiedziałam.
Ale po czasie to po prostu mnie śmieszyło. Moja starsza siostra pstryka nam zdjęcia. O matko ale siara. Jak to wygląda :D Ale ona nie ustępowała.
- Van przestań już bo zaraz obudzisz resztę brygady.
- No dobrze. Ale MATKO jak wy razem słodko wyglądacie :D
- Mogę to sobie wyobrazić.
Van zrobiła nam jeszcze jedno zdjęcie gdy nagle....

+++++++++++++++++++++
Witam kochani to ja Wika i mam dla was nowy rozdział.
Przepraszam że nie było rozdziału ale muszę się uczyć do testów. Przepraszam. Rozdział mi się nie podoba uważam że jest za krótki. No ale coś muszę dodać tak więc proszę bardzo. Nastepny rozdział pojawi się za tydzień. Tak więc Pamiętaj:

CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!! :D 

5 komentarzy:

  1. To Boskie !
    Ale słodko... ja nmg. Niestety miałam skojarzenia - to twoja wina ! :-).
    Kuż czekam na nst rozdzoał <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny!
    Wszyscy mi tu jadą słodzizną... ja mam szczęście, że u mnie słodzizny nie ma! I miejmy nadzieję, że nie będzie :D
    Miałaś trochę błędów. Zwłaszcza przecinki :D
    Tutaj masz przykład: Byłam wszędzie, przeszukałam, każdy kont. - jeden przecinek za dużo (chodzi o ten drugi), a kąt pisze się przez "ą" a nie "on"
    Było jeszcze ich sporo, ale nie będę Ci wszystkich wypisywać :D
    Czekam na nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki sweet <3
    haha od razu miałam skojarzenia a jak napisałaś [bez skojarzeń] to były jeszcze bardziej xD
    taki słotki króciutki rozdzialik ^^ awww
    Kochanie czekam na next :*
    u mnie też new na www.kimandjackmojahistoria.blogspot.com mam nadzieję że wpadniesz <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne :D
    Czekam na nowy :)

    OdpowiedzUsuń